@Takie dużep
@rzesunięcie popytu na inny region turystyczny wcale nie musi być sygnałem pozytywnym i nie oznacza, że można "spać spokojnie".
Nie wiem jak w TUI, ale Rainbow bookuje określoną ilość pokoi na cały sezon wakacyjny od maja do wrzesnia/października. Potem po prostu je wyprzedają i to od touroperatora zależy ile z tego wyciśnie. Dzięki temu hotelarz ma wyprzedaną część pokoi a touroperator niższa cenę niż w najmie bieżącym. Turcja i Egipt to ważne regiony turystyczne więc ilość zarezerwowanych pokoi jest tam prawdopodobnie znaczna. Jeżeli popyt przesunie się z tych krajów na inne to w Turcji i Egipcie będziemy mieli albo pusty opłacony z góry pokój, który nie przynosi zwrotu albo będzie presja na marże i trzeba będzie zachęcić podróżnych niższymi cenami kosztem marży.
Natomiast w przypadku innych obszarów jeżeli touroperator nie dostosuje się wcześniej do popytu to będzie musiał rezerwować pokoje "na bieżąco" po wyższych cenach a więc i oferta będzie mniej atrakcyjna.
W obu więc przypadkach u dużych touroperatorow może nie być tak stabilnie jakby się mogło wydawać bo kierunek wakacyjny wbrew pozorom nie jest bez znaczenia bez znaczenia 😀
Tutaj też ofc zależy jak touroperator ma ukształtowaną umowę z konkretnymi hotelami i jaki jest margines cutoff na pustych pokojach, ale takie gwałtowne i nieprzewidziane zmiany w upodobaniach podróżnych mogą nieść kilka ryzyk.