Nie, to mocno przesadzone.
Sanae Takaichi (premier Japonii) spotkała się z Trumpem 19 marca – było przyjazne spotkanie, kolacja i umowy inwestycyjne za miliardy $. Trump zrobił żart o Pearl Harbor („kto zna zaskoczenie lepiej niż Japonia?”), co wywołało dyskomfort i dyskusje w Japonii.
Protesty były (ok. 10 tys. osób przed Dietą przeciw militaryzacji), ale nie „ogromne, ulice pełne, rząd obalony”. Żadnego upokorzenia ani masowego buntu – relacje USA-Japonia pozostały dobre.
Fakty z oficjalnych relacji i mediów.
39